fluanxol depot pernazyna
Moderator: moderatorzy
fluanxol depot pernazyna
Bralam te leki przez pol roku i stasznie po nich przytyam ok 30kg oprucz tego straszny ból wątroby i zatrzymanie miesiączki. Nie polecam
Re: fluanxol depot pernazyna
Hej! No to współczuję. Ja brałam pernazynę przez 2 lata, potem był nawrót choroby pomimo regularnego brania leku; aktualnie od prawie 5 lat biorę Fluanxol Depot (zastrzyk) i nie miałam problemów z wagą. Oczywiście zawsze przytyję na zimę 3-5kg ale potem na wiosnę biorę się za siebie i wracam do poprzedniej wagi. A okres - jak w zegarku. Żadnego bólu wątroby. Widać mam mniej wrażliwy organizm. Pozdrawiam, życzę więcej szczęścia do leków.
Melisa
Re: fluanxol depot pernazyna
Natalia ZderoNatalia Zdero pisze: Ja brałam pernazynę przez 2 lata, [...] aktualnie od prawie 5 lat biorę Fluanxol Depot (zastrzyk)
Mam do Ciebie ogromna prośbę: czy mogłabyś porównać swoje samopoczucie/stan zdrowia psychicznego w okresie kiedy brałaś "Pernazynę", a potem po przejściu na Fluanxol Depot??
W szczególności takie cechy jak jakość/ilość snu na dobę, ewentualne przymulenie w ciągu dnia, zmiany w emocjonalności, poziom energii itp.
Pytam o to, bo ze względu na stan somatyczny (wątroba!) chętnie zmieniłbym "Perazin" na coś innego - podobnie działającego, a mniej szkodliwego... Tymczasem terapeutka ma minę taką, jakby żaden podobnie działający środek (szczególnie w formie depot) nie istniał.
Re: fluanxol depot pernazyna
Witaj hvp2,
Moja dawka pernazyny to było 0,025g 3 razy dziennie, czyli tzw mała dawka. Dodatkowo brałam też antydepresant Stimuloton. Spałam dosyć dobrze ale miałam problemy emocjonalne, łatwo się załamywałam, byłam notorycznie zmęczona, szczególnie miałam wrażenie że Stimuloton nie był trafiony. Robiłam też regularne badania krwi po których lekarka informowała mnie że mam wątrobę wciąż w dobrym stanie. Sama konieczność takiego monitorowania stanu wątroby świadczy o dużej szkodliwości tego leku.
Po przejściu na Fluanxol miałam nieprzyjemny skutek uboczny - przymus chodzenia ale dostałam leki korygujące i rzadziej otrzymywałam zastrzyk, co 4 tygodnie a nie co 3. Później doszły antydepresanty - Coaxil i Doxepin. Doxepin właściwie tylko koryguje sen. No i wtedy wszystko się unormowało. Czuję że to jest bardzo trafiony zestaw. Sam fakt, że od 5 lat żyję zupełnie normalnie i prawie zapomniałam o chorobie jest sukcesem. Jestem bardziej stabilna emocjonalne, śpię doskonale, chociaż z tym poziomem energetycznym różnie bywa. Mam ciągły młyn w pracy ale również moi zdrowi koledzy i koleżanki odczuwają zmęczenie. Lekarka wita mnie zawsze stwierdzeniem - "No, no ma pani bardzo piękną remisję". Coś, co mi przeszkadza to fakt że mam czasem pustkę w głowie. W większym towarzystwie rzadko zabieram głos a czasami w ogóle się nie odzywam. Z tym muszę się pogodzić. Pozdrawiam.
Moja dawka pernazyny to było 0,025g 3 razy dziennie, czyli tzw mała dawka. Dodatkowo brałam też antydepresant Stimuloton. Spałam dosyć dobrze ale miałam problemy emocjonalne, łatwo się załamywałam, byłam notorycznie zmęczona, szczególnie miałam wrażenie że Stimuloton nie był trafiony. Robiłam też regularne badania krwi po których lekarka informowała mnie że mam wątrobę wciąż w dobrym stanie. Sama konieczność takiego monitorowania stanu wątroby świadczy o dużej szkodliwości tego leku.
Po przejściu na Fluanxol miałam nieprzyjemny skutek uboczny - przymus chodzenia ale dostałam leki korygujące i rzadziej otrzymywałam zastrzyk, co 4 tygodnie a nie co 3. Później doszły antydepresanty - Coaxil i Doxepin. Doxepin właściwie tylko koryguje sen. No i wtedy wszystko się unormowało. Czuję że to jest bardzo trafiony zestaw. Sam fakt, że od 5 lat żyję zupełnie normalnie i prawie zapomniałam o chorobie jest sukcesem. Jestem bardziej stabilna emocjonalne, śpię doskonale, chociaż z tym poziomem energetycznym różnie bywa. Mam ciągły młyn w pracy ale również moi zdrowi koledzy i koleżanki odczuwają zmęczenie. Lekarka wita mnie zawsze stwierdzeniem - "No, no ma pani bardzo piękną remisję". Coś, co mi przeszkadza to fakt że mam czasem pustkę w głowie. W większym towarzystwie rzadko zabieram głos a czasami w ogóle się nie odzywam. Z tym muszę się pogodzić. Pozdrawiam.
Melisa
Re: fluanxol depot pernazyna
Dzięki Ci! Co do "Pernazyny" to najpierw postaram się zejść do podobnej dawki co Ty (obecnie biorę 50 mg na dobę więcej).Natalia Zdero pisze: Moja dawka pernazyny to było 0,025g 3 razy dziennie, [...]
Po przejściu na Fluanxol miałam nieprzyjemny skutek uboczny - przymus chodzenia ale dostałam leki korygujące i rzadziej otrzymywałam zastrzyk, co 4 tygodnie a nie co 3.
Jeśli chodzi o ewentualne przejście na "Fluanxol" to trochę mało zachęcająco brzmi dla mnie "przymus chodzenia" (i leki korygujące na to), poza tym słyszałem "w realu", że "Fluanxol" może powodować takie pobudzenie, że to prawie przypomina manię!! Boję się, że w takim stanie mógłbym zrobić coś głupiego!!!
Ja mam podobne objawy/odczucia/zachowania! Osobiście wiążę to nie tyle z chorobą biologiczną, co z monotonnym trybem życia!Natalia Zdero pisze: przeszkadza to fakt że mam czasem pustkę w głowie. W większym towarzystwie rzadko zabieram głos a czasami w ogóle się nie odzywam.
Bo... o czym mówić, gdy nic się nie dzieje. Natomiast pustka w głowie to skutek zażywania większości neuroleptyków - szczególnie dramatycznie odczuwałem to będąć na niesławnym "Haloperidolu".

Re: fluanxol depot pernazyna
Do hvp2:
To co określiłam mianem "przymusu chodzenia" chyba fachowo nazywa się "niepokój ruchowy" a ktoś tu na forum nazwał to "szwendaczkiem"
No, nie było to zbyt komfortowe, ale trwało jedynie 1 dzień po czym zgłosiłam się do lekarza. Cóż to jest jednak w zestawieniu z 5 latami względnie błogiego spokoju? Z resztą nie sądzę że każdy organizm będzie reagował takim niepokojem.
Co do leków korygujących - zażywałam je krótko, Pridinol 3 tygodnie, Lorafen 4 dni.
Fluanxol ma działanie aktywizujące ale żadnych "odlotów" u siebie nie zauważyłam
Może to też zależy od dawki. Ja biorę 20mg co 4 tygodnie.
Nie ma leków idealnych, ale moim zdaniem Fluanxol jest zdecydowanie lepszy od pernazyny - skuteczniejszy i nie truje tak wątroby. Odwagi i powodzenia!
To co określiłam mianem "przymusu chodzenia" chyba fachowo nazywa się "niepokój ruchowy" a ktoś tu na forum nazwał to "szwendaczkiem"

No, nie było to zbyt komfortowe, ale trwało jedynie 1 dzień po czym zgłosiłam się do lekarza. Cóż to jest jednak w zestawieniu z 5 latami względnie błogiego spokoju? Z resztą nie sądzę że każdy organizm będzie reagował takim niepokojem.
Co do leków korygujących - zażywałam je krótko, Pridinol 3 tygodnie, Lorafen 4 dni.
Fluanxol ma działanie aktywizujące ale żadnych "odlotów" u siebie nie zauważyłam

Nie ma leków idealnych, ale moim zdaniem Fluanxol jest zdecydowanie lepszy od pernazyny - skuteczniejszy i nie truje tak wątroby. Odwagi i powodzenia!
Melisa
Re: fluanxol depot pernazyna
Niestety ale i mnie dopadł skutek uboczny długotrwałego brania Fluanxolu. Zaczęło się tak, że w chwilach zdenerwowania wzrok zaczynał mi uciekać do góry, ale wszystko ustępowało po tym jak się przespałam. Ostatnio jednak gałki wywracały mi się do góry, nie mogłam nad tym zapanować, męczyłam się z tym kilka godzin po czym wylądowałam na pogotowiu. Dostałam zastrzyk z Akinetonu i wszystko wróciło do normy. Chciałabym już przestać brać leki...
Melisa
Re: fluanxol depot pernazyna
Nie polecam tego specyfiku. Straszne samopoczucie. Jest to mocny lek stosowany w ostrych stanach. Masę skutków ubocznych - przymus chodzenia, zesztywnienie mięśni, a u mnie wystąpiły nawet drobne ropne wycieki na skórze. Jak macie problemy podobne proście o zmianę leku. U mnie wystarczyło Abilify, żeby komfort życia znacznie się poprawił bez objawów pozytywnych i negatywnych.